Jak długo to wszystko potrwa? Nie mam siły już czekać.
Na zmianę rozpacz i radość. Załamanie i walka. To trwa już zbyt długo, ale pierwszy raz aż tak bardzo odmienne stany towarzyszą mi każdego dnia.
Standardowe pytanie - jak żyć?
Nowy rok, nowe postanowienia, bla bla bla
" I’m tired of getting my hopes up for things that will never happen "

































