Za kilka dni studia... Cholernie się boję!
Jedna zaczepka, a tyle wygrać! Chociażby poprawę humoru. To takie nic, a ja jak zwykle przeżywam i się stresuję. Bo co będzie jak to/tamto/siamto. Powinnam żyć dniem dzisiejszym i nie zastanawiać się co będzie jutro! Ale to takie trudne... Analizowanie. Wolę być sceptycznie nastawiona, on może się okazać frajerem, albo co gorsza, "pedofilem". W końcu, everybody lies.
Ale wydaje się być taki fajny...
Eh, eh, eh.
It's a fucked up world!
O, napisał.































