Codzienność & inspiracje.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

121. Monday

Witajcie.
Przepraszam, że tak rzadko piszę, ale sami rozumiecie, są wakacje, chcę z nich wycisnąć jak najwięcej. Na samą myśl, że zostały mi aż 3 dni, robi mi się słabo. Mogę ewentualnie powiedzieć, że tydzień, bo wiadomo, że te dwa pierwsze dni, nie będą należały do jakichś hardcorowych. 
Z jednej strony się cieszę, z drugiej strony, jakoś mnie tam nie ciągnie, ewentualnie do mojej kochanej klasy i wspaniałych nauczycieli. 
Co do moich planów na wakacje, nie zrealizowałam wszystkiego, co chciałam, ale ani tak mogło być gorzej. Tak jak mówiłam, zamierzam nieco zmienić bloga, dodawać outfity, a przede wszystkim zmienić jego wygląd. 
Dziś dodaję zdjęcia mojej madonny (kolczyk w wardze), na prośbę jednej z Was, oraz zdjęcie moich okropnych paznokci bez "makijażu" (czyt. bez lakieru). Następną notkę przewiduję na sobotę, dodam wtedy outfit z 1 września, oraz moje paznokcie w "makijażu". Specjalnie dla Was, zrobiłam też kilka sweet foci w lustrze. Przepraszam, że wyszły, jak wyszły, ale nie mam w tym wprawy, dzieckiem internetu/pokemonem nie jestem już długo (aż wstyd przyznać, że kiedyś nim byłam). Dodaję też zdjęcie mojego dzisiejszego śniadania, a co :D
Ogółem humor dobry, ewentualnie średni, bo czuję się jakoś dziwnie, ale to pewnie przez PMS.













Czas też na rozdania:

Rozdanie u Sonnaille


Rozdanie u madamekatarzyna
KLIK

Rozdanie u Mizz Vintage
KLIK

Rozdanie u katarzyynka
KLIK

Rozdanie u Idali
KLIK

Rozdanie u latte
KLIK

Rozdanie u YoAnka
KLIK
Rozdanie u farfallebelle
Rozdanie u Roksi

Rozdanie u Barwy Wojenne

Rozdanie u opos w wannie

Rozdanie u charmain

Rozdanie u Lady in Purplee

Rozdanie u mama Stelli i Livii

Rozdanie u Majorki

Rozdanie u Kathrin Jot

Rozdanie u Michaśkaa

Rozdanie u Agusiak747

Rozdanie u Kingi














Inspiracje:






























niedziela, 14 sierpnia 2011

120. Sunday

Witajcie ^^
Z racji tego iż od poprzedniej notki minął tydzień, postanowiłam napisać. Miałam wcześniej to zrobić, ale coś mi nie pykło. 
Aktualnie siedzę z maseczką na włosach, idę zaraz ogarniać kosmetyki, w sensie poukładać je, powyrzucać te co są przeterminowane bądź zużyte i wyczyścić kosmetyczki, pędzle etc. Niby jest późno, ale mnie zawsze najdzie na sprzątanie o takiej właśnie porze. 
Co u mnie ? Odkręciłam w końcu tą głupią kuleczkę i wymieniłam kolczyk na nowy, czarny, bo miałam srebrny (dla niewtajemniczonych kolczyk w górnej wardze, madonna). 
Generalnie jest średnio. Musieliśmy eksmitować mojego kota do ogródka, z racji ciąży mojej siostry. Byłam przed wczoraj na imprezie, oczywiście wzdychałam na JEGO widok i jednocześnie prawie płakałam, jak widziałam co wyprawiał z NIĄ. Dodajmy do tego fakt, iż narzekałam, że kocham go jak głupia już ok. 3 lat i to wszystko dlatego, że nikt się mną nie zainteresował (nie wliczając przygłupów wołających za mną 'fajną masz dupę ! ; pokaż cipę' etc. =.=). No i mam co chciałam. Ledwo zdążyłam wbić do klubu, przy sprawdzaniu biletów podrywał mnie bramkarz. Następnie spotkałam swojego byłego przyjaciela i ucieszyłam się, bo kontakt nam się urwał i była szansa na jego odnowienie, ale aktualnie to on liczy chyba na coś więcej niż przyjaźń. Potem spotkałam kolesia, który ewidentnie do mnie zarywał, a robił to już kiedyś i nie zapomnę dnia, kiedy powiedział mi, że mu się podobam, a ja (kompletnie zaskoczona) odpowiedziałam mu 'yyyy, fajnie'. No i wbrew mojemu przekonaniu, że jak spotkam takowego niebrzydkiego, a w sumie spotkałam ich 3, to poczuję cokolwiek, choćby pociąg fizyczny. A tu co ? Nic, jedno wielkie nic. Cały czas myślałam o NIM. Normalnie chyba pójdę się powiesić.. Wiem, że nic na siłę i może nic nie poczułam, bo nie są mi pisani, czy coś, ale ja byłam wręcz pewna, że coś poczuję. Tak więc, jestem załamana tą sytuacją i chciałabym, żeby mi przeszło, do kurwy nędzy, za przeproszeniem.
Zmieniając temat, mam nadzieję, że pogoda jutro dopisze, bo mam zamiar się poopalać, ponieważ jestem blada jak trup. 
No cóż, chyba nie będę Was bardziej zanudzać, idę się zająć kosmetykami.
XOXO






























Duuuużo Taylor Momsen, mam nadzieję, że lubicie ;)