Witajcie
Nie mam zielonego pojęcia, czy ktoś tu jeszcze zagląda i czy ktokolwiek będzie czytał i komentował moje wypociny po dosyć długiej przerwie, nie mniej jednak mam zamiar kontynuować pisanie bloga.
Ostatnio pisałam, że wrócę tu kiedy trochę przystopuję, poukładam sobie wszystko, jednak tak się nie stało. Wracam tutaj bez chęci do życia, zmarnowana i zagubiona, jednak mam nadzieję, że to się zmieni, bowiem jest we mnie jakaś mała iskierka życia, która chce dojść do głosu i rozpalić ogień życia we mnie. Jestem zmotywowana do zmian, ale czy nie będzie tak jak zawsze ? Ile razy sobie będę coś obiecywać, aż w końcu dotrzymam danego sobie słowa ? Miejmy nadzieję, że tym razem nie będzie jak zawsze.
Aktualnie siedzę sobie z kubkiem latte na łóżku, słuchając MTV Rocks, ponieważ nie mam głosu w laptopie. Cholernie chce mi się spać, prawdopodobnie to przez niedoczynność tarczycy. Jutro właśnie jadę w tej sprawie do lekarza, dlatego teraz zamiast siedzieć nad niemieckim i historią, mogę korzystać z chwili swobody. A u lekarza kolejka aż do grudnia, nasza kochana służba zdrowia -.-
Jeśli chodzi o to, co ogólnie u mnie, no to chyba jestem chora, to jeszcze nie jest pewne na 100%, ale prawdopodobnie mam tą niedoczynność tarczycy. W każdym bądź razie, wszystkie objawy do mnie pasują i mam nadzieję, że jak zacznę się leczyć to znikną niczym zły sen.
To chyba tyle na dziś, idę dalej rozmyślać o wszystkim i o niczym ;)
XOXO
Inspiracje

























