Codzienność & inspiracje.

piątek, 24 kwietnia 2015

245. Friday

Albo jest lepiej, albo sobie wmawiam, hm...
Nadal boli i boleć jeszcze długo będzie, ale jestem w stanie z tym funkcjonować, prawie tak jak przed jego poznaniem.

Wszyscy zaczęli mnie chwalić jak schudłam, to znowu zaczęłam żreć co popadnie...
Ale się ogarnę, muszę!!

Warunek, wyczuwam już też sesję letnią. Jak żyć? Nie potrafię się zmotywować do nauki...
 Muszę po prostu spinać pośladki każdego dnia i robić to, co do mnie należy.
Innej opcji nie ma.

Halo, zwrocie z PIT'u gdzie jesteś?!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz