Codzienność & inspiracje.

niedziela, 27 lutego 2011

Nie jestem za pisaniem notek codziennie, tylko raz na kilka dni, ale że jestem kobietą pracującą, żadnej pracy się nie boję i mam bardzo napięty grafik, uznałam, że napiszę dziś, bo nie wiem kiedy znajdę na to czas w tygodniu :)

Gorzej mi, gardło niby nie boli, ale okropny katar i kaszel, a głos mam jak facet -.- No ale cóż zrobić, do szkoły muszę chodzić, już widzę te zaległości.. Przeraża mnie już sam fakt opuszczenia 9 h lekcyjnych w piątek.
A moje nowe kozaki nie wyglądają na zbyt ciepłe, jak jutro zamarznę na przystanku to będę gryzła wszystkich dookoła w szkole :D
Starałam się cały dzień leżeć w łóżku, ale nie wyszło mi to zbytnio. A choroba nie może mnie całkowicie położyć, nie, nie, nie, nie ma takiej opcji.


Jutro czeka mnie kartkówka z "Odprawy posłów greckich" streszczenie przeczytałam, nie powinno być źle, trzymajcie kciuki. 
Aha no i wgl karta pamięci mi szwankuje ;[ Wgl nie czyta mi obrazków, jakaś patologia -.- Chcę nowy telefon !

To tyle, XOXO, Evu.






























sobota, 26 lutego 2011

Weekend

Jeszcze tylko jutro i znów do szkoły..

Co do mojej choroby, to gardło już mniej boli i ogółem nie jest źle.
Byłam dziś w CH bo musiałam odebrać buty z reklamacji, wszystko ładnie pięknie bo oddali mi hajs ale nie było już moich ukochanych butów na sklepie ;(((((
Byłam załamana. No i musiałam wybrać inne, a wybór był taki, że masakra, obleciałam wszystkie sklepy i w każdym wielkie NIC, dlatego, że już wchodzą kolekcje wiosenne. No ale wybrałam jakieś tam kozaki i kupiłam sobie jeszcze na pocieszenie bluzkę w panterkę <3 Nawet nie wiecie jaka to radość móc ubrać zajebistą bluzkę i wiedzieć, że wygląda się w niej dobrze, a wszystko dzięki ćwiczeniom <3 Normalnie to nawet bym jej nie przymierzyła, bo opięte materiały wyglądały na mnie strasznie, tym razem jest inaczej *.*

Aktualnie zajadam się naleśnikami które dzięki ćwiczeniom mi nie szkodzą. Za chwilę bd robiła pranie, usiądę do książek, potem obejrzę Vampire Diaries, Hellcats i Pretty Little Liaries. A potem jakieś peelingi i inne takie :)

To tyle na dziś, XOXO, Evu.













czwartek, 24 lutego 2011

Yhyhyhy

Generalnie, jest średnio, ale lepiej niż było :)

Chcę wiosnę, wiosnę, wiosnę ! <3

Dziś były dni regionu, od rana bolał mnie brzuch, ale ogółem jakoś dałam sobie radę, trochę się pomyliłam, ale chyba nikt nie zauważył.
I kocham moje dziewczyny z klasy, które gdy weszłam na scenę skandowały moje imię i piszczały jakby zobaczyły gwiazdę rocka buhahaha <3
Myślałam, że się posikam :D
Na koniec ofc prosiły o autografy, krzyczały 'o Boże, Ewa mnie dotknęła !', podnosiły i nosiły po korytarzu <3
A pewni 3 panowie nauczyli się mojego imienia na pamięć i myśleli że są fajni !

No i chyba choroba mnie złapała, dlatego jutro robię sobie wolne.