Codzienność & inspiracje.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

252. Monday

Nażarłam się jak świnia, czyli święta, święta.
Nienawidzę świąt, ale przynajmniej wolne.

Muszę spiąć tyłek i ogarnąć uczelnię.
Postanowienia noworoczne i wish lista na 2017 już prawie gotowe.
 Co przyniesiesz 2017? Trochę się boję. Oby same dobre rzeczy.












 

środa, 14 grudnia 2016

251. Wednesday

Jak długo to wszystko potrwa? Nie mam siły już czekać.

Na zmianę rozpacz i radość. Załamanie i walka. To trwa już zbyt długo, ale pierwszy raz aż tak bardzo odmienne stany towarzyszą mi każdego dnia.

Standardowe pytanie - jak żyć? 

Nowy rok, nowe postanowienia, bla bla bla

" I’m tired of getting my hopes up for things that will never happen " 





 Co on odjebał? Nóż w plecy i wyrwane serce. Obiecuję że już nigdy nie dam się nabrać.

środa, 11 maja 2016

250. Wednesday

Pierwszy wolny dzień od długiego czasu, choć i tak powinnam ogarniać uczelnię...
Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce.


I co ja mam robić? Choć wiem, co powinnam, to chcę całkiem co innego... Na każdym możliwym polu. Ale ogarnę się na tyle, że może choć w jednej sprawie podejmę dobre decyzje.

Od weekendu do weekendu.

" you’re better off being alone than being with someone who makes you feel alone. "










środa, 6 stycznia 2016

249. Wednesday

Zgubiłam się.
Nie wiem co jest dobre, a co złe.
Co robić, jak żyć. Gdyby ktoś mógł mi podpowiedzieć...