Codzienność & inspiracje.

środa, 25 sierpnia 2010

Nie było mnie na kompie kilka dni i mam tyle zaległości że to masakra. Za chwile szkoła, a ja totalnie nie jestem na to gotowa, nie przygotowałam się na to tak jakbym chciała, niestety. Miejmy nadzieję, że bd ok i że nie pożremy się wzajemnie z koleżankami z klasy. Było by zajebiście gdyby trafiło się kilku kolesi, w co szczerze wątpię. Dziś i jutro zakupy. Nie żeby jakieś duże, muszę kupić tylko najpotrzebniejsze rzeczy czyli bieliznę, resztę książek i kosmetyki.Spadam, muszę jeszcze wyprostować włosy, do kiedyś tam ^^



Na koniec "wierszyk" z Sydney White i siedmiu nieudaczników :D

Here comes The Kappa, Queen of the row.
She's hot, She's cool, She ain't no hoe.
She's got style, She's got class. And from behind a kick in ass. "

wtorek, 24 sierpnia 2010

-,-

Miałam zepsuty komp, co dla mnie oznacza tragedię. Napiszę coś jutro, bo dziś mi się nie chce ^^"

niedziela, 15 sierpnia 2010

Okej, trochę uporządkowałam, ale przede mną wiele pracy. Jutro muszę wcześnie wstać, bo chcę poćwiczyć póki nikogo nie będzie, potem idę się opalać a muszę jeszcze do krawcowej skoczyć i na pocztę. Ale lubię być zabiegana.


You know, you love me.



wtorek, 10 sierpnia 2010

@

Nic mi się nie chce i brzuch mnie boli, ciekawe jak dziś bd ćwiczyć. Ofc, nie mogę sobie tak po prostu dziś odpuścić, zrobię to wieczorem ^^ Aktualnie czytam "W sidłach anoreksji" Heidi Hassenmuller - ta kobieta napisała na prawdę świetne książki. Polecam "Dobranoc Słoneczko" tej pani. Muszę dokończyć list, spisać jakie jeszcze książki zostały mi do kupienia,zabrać się za robienie pierwszych stron i wyprać plecak - w końcu ten rok ma być przełomem.
Na wczorajszych zakupach M. przyjebała mi niechcący ręką w wargę, aż mi krew pociekła - był ubaw, ta dziewczyna ma siłę :D Kupiłam sobie przecudnowną kieckę w NY za 100 zł (-,-) będzie na rozpoczęcie ! ]:-> Bluzkę również z NY, jeansy z Bershki i pierścionek z H&M'u. Trochę mało, no ale czego się spodziewać po 170 zł :D
Zimno mi jakoś, może dla tego że siedzę z mokrymi włosami.
Idę sobie zrobić omleta chyba, może napiszę potem bo mi się strasznie nudzi i jednocześnie nic mi się nie chce ;)


I rozpierdalam Cię na starcie, więc kurwa bujaj się. "


Edit.
Nie dałam rady ćwiczyć do końca, skończyłam jak zostało mi około 20 min, no ale zawsze coś.. ^^"
Coraz mniej dni, a mnie się coraz mniej chce.. Może chociaż książkę przeczytam dziś do końca ?

niedziela, 8 sierpnia 2010

7

Dziś 7 dzień insanity - odpoczynek. Nic mi się nie chce, jak zwykle. Jutro zakupy - wreszcie !
Coraz bardziej boję się szkoły.. I już sama nie wiem czy dam sobie radę w Krzyku i czy w ogóle mam tam iść. Mam tyle rzeczy do zrobienia, a tak mało czasu.. Jeszcze tylko 3 tygodnie..


To co jest trudniejsze w odbiorze, rzadziej trafia do społeczeństwa. "

sobota, 7 sierpnia 2010

6

Dziś 6 dzień z insanity, chyba zaraz zacznę ćwiczyć. Ogólnie jestem z siebie dumna, bo myślałam że zrezygnuję po 1 dniu :D
Nic mi się nie chce, jakieś dziwne te wakacje, ale ani tak chciałabym żeby trwały dłużej, boję się iść do nowej szkoły.
W poniedziałek - mam nadzieję, zakupy. Nie mogę się doczekać ! *.*


Z życiem jest jak z malowaniem paznokci.
Łatwiej ukryć błąd pod kolejną warstwą lakieru,
niż zmyć wszystko i zacząć od początku.. "

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Dzień pierwszy.

Dziś 1 dzień insanity - fit test. Maaaasakra, kapało ze mnie jak nie wiem, nie miałam siły, a na koniec chciało mi się wymiotować.. Ciekawe czy dotrwam do końca (60 dni), mam nadzieję ! ;)


Nie widziałam Cię od miesiąca.
I nic.
Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca.
Lecz widać można żyć bez powietrza.

(M. Pawlikowska - Jasnorzewska, Miłość)