Na wczorajszych zakupach M. przyjebała mi niechcący ręką w wargę, aż mi krew pociekła - był ubaw, ta dziewczyna ma siłę :D Kupiłam sobie przecudnowną kieckę w NY za 100 zł (-,-) będzie na rozpoczęcie ! ]:-> Bluzkę również z NY, jeansy z Bershki i pierścionek z H&M'u. Trochę mało, no ale czego się spodziewać po 170 zł :D
Zimno mi jakoś, może dla tego że siedzę z mokrymi włosami.
Idę sobie zrobić omleta chyba, może napiszę potem bo mi się strasznie nudzi i jednocześnie nic mi się nie chce ;)
Edit.
Nie dałam rady ćwiczyć do końca, skończyłam jak zostało mi około 20 min, no ale zawsze coś.. ^^"
Coraz mniej dni, a mnie się coraz mniej chce.. Może chociaż książkę przeczytam dziś do końca ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz