Dziś 7 dzień insanity - odpoczynek. Nic mi się nie chce, jak zwykle. Jutro zakupy - wreszcie !
Coraz bardziej boję się szkoły.. I już sama nie wiem czy dam sobie radę w Krzyku i czy w ogóle mam tam iść. Mam tyle rzeczy do zrobienia, a tak mało czasu.. Jeszcze tylko 3 tygodnie..
To co jest trudniejsze w odbiorze, rzadziej trafia do społeczeństwa. "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz