Codzienność & inspiracje.

poniedziałek, 23 marca 2015

244. Monday

Tyle się wydarzyło, ale czy dużo zmieniło? Chyba nie.
Dalej bez zmian. Nie chce mi się już trwać w tym stanie.
Ale on tego nie rozumie. Nie lepiej się spotkać i mieć to jak najszybciej z głowy?
"To spotkanie jest dla mnie trudne"
A dla mnie to niby nie jest? Wmawiaj sobie dalej. Dla wszystkich ma czas, tylko nie dla mnie.
To boli. Wiedzieć, że ktoś, kto jest dla Ciebie wszystkim ma Cię w dupie. I Cię nie kocha. A co najgorsze, prawdopodobnie nigdy nie kochał.
Już nie raz to przerabiałam, teraz boli najbardziej.
To wcale nie trwało długo, a zachowuję się 1000000 x gorzej, niż koleżanki które zakończyły kilkuletnie związki.
Aż żal przy nich płakać. Bo one mają gorzej,a nie przeżywają.

Jest ktoś kto dałby mi gwiazdkę z nieba. Ale ja nic do niego nie czuję. Such a shame. Choć może koniec końców on też okazałby się po prostu głupim chujem. Na początku ON też byłby w stanie dać mi gwiazdkę z nieba. Ale ja nie chcę gwiazdki.

Jak żyć?




2 komentarze:

  1. Nieważne ile trwał związek - strata zawsze boli.. zwłaszcza, jeżeli "przejechaliśmy" się na drugiej osobie, która praktycznie była dla nas całym światem.
    Głowa do góry, jeszcze będzie żałował, że stracił taką piękną i wartościową kobietę!

    OdpowiedzUsuń