Tyle się wydarzyło, ale czy dużo zmieniło? Chyba nie.
Dalej bez zmian. Nie chce mi się już trwać w tym stanie.
Ale on tego nie rozumie. Nie lepiej się spotkać i mieć to jak najszybciej z głowy?
"To spotkanie jest dla mnie trudne"
A dla mnie to niby nie jest? Wmawiaj sobie dalej. Dla wszystkich ma czas, tylko nie dla mnie.
"To spotkanie jest dla mnie trudne"
A dla mnie to niby nie jest? Wmawiaj sobie dalej. Dla wszystkich ma czas, tylko nie dla mnie.
To boli. Wiedzieć, że ktoś, kto jest dla Ciebie wszystkim ma Cię w dupie. I Cię nie kocha. A co najgorsze, prawdopodobnie nigdy nie kochał.
Już nie raz to przerabiałam, teraz boli najbardziej.
Już nie raz to przerabiałam, teraz boli najbardziej.
To wcale nie trwało długo, a zachowuję się 1000000 x gorzej, niż koleżanki które zakończyły kilkuletnie związki.
Aż żal przy nich płakać. Bo one mają gorzej,a nie przeżywają.
Aż żal przy nich płakać. Bo one mają gorzej,a nie przeżywają.
Jest ktoś kto dałby mi gwiazdkę z nieba. Ale ja nic do niego nie czuję. Such a shame. Choć może koniec końców on też okazałby się po prostu głupim chujem. Na początku ON też byłby w stanie dać mi gwiazdkę z nieba. Ale ja nie chcę gwiazdki.
Jak żyć?



Nieważne ile trwał związek - strata zawsze boli.. zwłaszcza, jeżeli "przejechaliśmy" się na drugiej osobie, która praktycznie była dla nas całym światem.
OdpowiedzUsuńGłowa do góry, jeszcze będzie żałował, że stracił taką piękną i wartościową kobietę!
Dzięki Tośka :*
Usuń