Codzienność & inspiracje.

wtorek, 24 lutego 2015

243. Tuesday

Nieogar totalny.
Przydałby się tydzień wolnego, mhm, mogę sobie pomarzyć.

Nie wiem co mam robić, a raczej sobie wmawiam, bo i tak wiem co zrobię. Z dniem dzisiejszym chyba się z tym pogodziłam.
I tak wiem jak będzie, długo nie wytrzymamy. Ale trudno. Przeżyłam to raz, przeżyję w razie czego drugi. Tym razem powinno być lepiej.
O ile w ogóle to się wydarzy.

To jest i będzie ciężki tydzień. W niedzielę koło 21 powinnam odetchnąć, o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego. Wolałabym niespodzianki przełożyć na następny tydzień. Mimo wszystko, wolałabym, żeby to nie była niespodzianka. Chcę być przygotowana. Niepewność zawsze mnie dobija.
Trzeba powiedzieć M. ona mnie zje i zabije... W sumie, powinna to zrobić. Ale jak ja się już z tym pogodziłam, to nie chcę zostać zabita.

Ludzie są straszni... Chciałabym być wredną suką i umieć wyłączać emocje.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz