Codzienność & inspiracje.

sobota, 1 marca 2014

215. Saturday


No i po egzaminie, czuję się o połowę lżejsza!
Tsunami - to nuta idealnie podsumowująca egzamin.
Przeżyłam, zdałam, było stresująco, dziwnie i chyba mam zbyt ubogi język, brakuje mi epitetów. 


Jestem tak zmęczona, że przestałam już wychodzić w weekendy. O dziwo, nie czuję, żebym coś straciła. Przynajmniej nie jestem wrakiem człowieka, a i tak sobie to odbiję. 

Mistrzostwa tuż, tuż. Stroje mamy przecudowne! ;3
Potrójny piruet i fouette, to może mnie zabić.

Czyżby szykuje się współpraca, która mnie w końcu zmotywuje i będę najlepszą wersją samej siebie?
Się okaże. 
Oby!

Trzeba przestać się zachowywać jak w gimbazie. Chyba już mi się udało. Ale i tak zamknęłabym go w klatce, bo kocham na niego patrzeć. Ale w sumie to normalne, że jak coś nam się podoba, to moglibyśmy na to patrzeć, am I wrong?

Uwielbiam ludzi. Niektórych.

Układ z expo najlepszy, chcę już go tańczyć!

Matura to bzdura, nie chce mi się uczyć.

Wyczuwam zakupy, soon! ;333

Muszę nauczyć się przestać krytykować ludzi. To takie trudne. Ale świadczy tylko o tym, że mam ze sobą problem. 




INSPIRACJE



























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz