Tsunami - to nuta idealnie podsumowująca egzamin.
Przeżyłam, zdałam, było stresująco, dziwnie i chyba mam zbyt ubogi język, brakuje mi epitetów.
Jestem tak zmęczona, że przestałam już wychodzić w weekendy. O dziwo, nie czuję, żebym coś straciła. Przynajmniej nie jestem wrakiem człowieka, a i tak sobie to odbiję.
Mistrzostwa tuż, tuż. Stroje mamy przecudowne! ;3
Potrójny piruet i fouette, to może mnie zabić.
Czyżby szykuje się współpraca, która mnie w końcu zmotywuje i będę najlepszą wersją samej siebie?
Się okaże.
Oby!
Trzeba przestać się zachowywać jak w gimbazie. Chyba już mi się udało. Ale i tak zamknęłabym go w klatce, bo kocham na niego patrzeć. Ale w sumie to normalne, że jak coś nam się podoba, to moglibyśmy na to patrzeć, am I wrong?
Uwielbiam ludzi. Niektórych.
Układ z expo najlepszy, chcę już go tańczyć!
Matura to bzdura, nie chce mi się uczyć.
Wyczuwam zakupy, soon! ;333
Muszę nauczyć się przestać krytykować ludzi. To takie trudne. Ale świadczy tylko o tym, że mam ze sobą problem.
INSPIRACJE





























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz