Zamiast siedzieć i pisać pracę maturalną/wykonywać rysunki na specjalizację i stylizację/uczyć się matmy, siedzę i oglądam serial, a potem piszę notkę, brawo. +50 punktów do ułomności i lenistwa.
Mogłam sobie od razu urządzić maraton serialowy...
Dobrze, że chociaż poćwiczyłam.
Ludzie są dziwni, srsly. Jestem taka pjenkna!
Jutro konkurs krasomówczy, nie wiem czego się spodziewać. Ale żeby w miarę porządnie się wypowiadać, muszę się wyspać, więc dziś kładę się o 11. I tak się nie wyśpię, ale nie będę zarywać nocy nad nauką.
Mam nadzieję, że jutro nie zaśpię.
Tyle chcę napisać, ale tak bardzo nie wiem co.
INSPIRACJE
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz