Codzienność & inspiracje.

czwartek, 29 sierpnia 2013

191. Thursday

Poniedziałek coraz bliżej.
Ten tydzień tak zabiegany, że nie do ogarnięcia, ale spoko, ludzie się przyzwyczaili, że mam nieogar.

Dziwny... układ? Nie wiem, czy tak to mogę nazwać. Chyba jeszcze na nic się nie umówiliśmy. I ja nie wiem, czy chcę czegoś takiego, znaczy chcę, ale nie chcę. Pogadać musimy, to na pewno.
"With the taste of your lips I'm on a ride..."

Moje myśli wodzą od pana X przez pana Y do pana Z. Jakby pan Z się ogarnął, to nie musiałabym się przejmować panem X i Y. Ale gdzieżby tam, przecież on ma czas. A ja nic nie od niego nie chciałam. Ale jak teraz o tym myślę, on byłby najmądrzejszym i najlepszym rozwiązaniem.

 Nie chce mi się ogarniać, od melanży do melanży, tutaj tak każdy...
Okropny żubr wypity w 3 minuty i ucieczka przed policją zawsze spoko.


A na koniec moje sexi-flexi zdjęcie w okularach, w końcu widzę w HD :D







INSPIRACJE


























poniedziałek, 26 sierpnia 2013

190. Monday

 Nie mogę uwierzyć w to, że za tydzień o tej godzinie być może będę wracać z rozpoczęcia roku szkolnego.
Ta myśl tak strasznie mnie przeraża, to chyba najszybciej mijające wakacje, czuję się taka niegotowa i nieogarnięta...
Mimo wszystko wakacje zdecydowanie na plus.
Teraz trzeba jeszcze trochę wypocząć, jednocześnie mając milion spraw do załatwienia.

Od września praca, strasznie chciałabym dalej trenować, ale coraz bardziej wydaje mi się, że będzie to niewykonalne.
Jak to mówi Roland z powieści Kinga "Jak Bóg da, będzie woda!"





INSPIRACJE






























środa, 21 sierpnia 2013

189. Wednesday

Ponownie mój pobyt w Warszawie dobiega końca.
Kolejny zajebiście spędzony czas.
Niestety, trzeba wrócić na ziemię, w piątek odbiór okularów (w końcu będę coś widzieć), 18stka Adama, w weekend pewnie ogarnięcie pracy, strasznie się cieszę, że ją dostałam. :)
W poniedziałek chyba do WORDU, choć nie chcę tam jechać... A w kolejny poniedziałek już niestety szkoła, ale liczę na to, że ogarnę i wkroczę do tego budynku z zajebistą energią. 

Insanity, jadę z tym koksem "it's all in your head, how far can you go, how much can you push." - zgadzam się z tym, ale jest ciężko, naprawdę ciężko. Chyba zrobię o tym osobnego posta...


Będzie dobrze, będzie wspaniale, będzie zajebiście, wierzę w to! :D



INSPIRACJE