Ponownie mój pobyt w Warszawie dobiega końca.
Kolejny zajebiście spędzony czas.
Niestety, trzeba wrócić na ziemię, w piątek odbiór okularów (w końcu będę coś widzieć), 18stka Adama, w weekend pewnie ogarnięcie pracy, strasznie się cieszę, że ją dostałam. :)
W poniedziałek chyba do WORDU, choć nie chcę tam jechać... A w kolejny poniedziałek już niestety szkoła, ale liczę na to, że ogarnę i wkroczę do tego budynku z zajebistą energią.
Insanity, jadę z tym koksem "it's all in your head, how far can you go, how much can you push." - zgadzam się z tym, ale jest ciężko, naprawdę ciężko. Chyba zrobię o tym osobnego posta...
Będzie dobrze, będzie wspaniale, będzie zajebiście, wierzę w to! :D
INSPIRACJE


















na prawko się zapisujesz? powodzenia ! :)
OdpowiedzUsuńChciałabym... :P To będzie mój 6sty egzamin...
UsuńGdzie dostałaś pracę? Jak wrażenia po WORDzie? :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńW e-papierosie :D Po prostu, 8 h siedzenia i nudzenia, ale za to można ten czas bardzo konstruktywnie wykorzystać no i do tego Ci płacą :P
UsuńA WORD to dla mnie jeden wielki koszmar, budynek, który przyprawia mnie o dreszcze i w ogóle nastrój w nim zawsze panuje żałobny, są pojedyncze jednostki które płaczą ze szczęścia jak zdają egzamin, ale jest ich mniej niż tych, którzy nie zdają :P