Codzienność & inspiracje.

czwartek, 29 sierpnia 2013

191. Thursday

Poniedziałek coraz bliżej.
Ten tydzień tak zabiegany, że nie do ogarnięcia, ale spoko, ludzie się przyzwyczaili, że mam nieogar.

Dziwny... układ? Nie wiem, czy tak to mogę nazwać. Chyba jeszcze na nic się nie umówiliśmy. I ja nie wiem, czy chcę czegoś takiego, znaczy chcę, ale nie chcę. Pogadać musimy, to na pewno.
"With the taste of your lips I'm on a ride..."

Moje myśli wodzą od pana X przez pana Y do pana Z. Jakby pan Z się ogarnął, to nie musiałabym się przejmować panem X i Y. Ale gdzieżby tam, przecież on ma czas. A ja nic nie od niego nie chciałam. Ale jak teraz o tym myślę, on byłby najmądrzejszym i najlepszym rozwiązaniem.

 Nie chce mi się ogarniać, od melanży do melanży, tutaj tak każdy...
Okropny żubr wypity w 3 minuty i ucieczka przed policją zawsze spoko.


A na koniec moje sexi-flexi zdjęcie w okularach, w końcu widzę w HD :D







INSPIRACJE


























4 komentarze:

  1. życie uczuciowe czasami jest naprawdę bardzo zagmatwane... Mam nadzieję, że jakoś rozwiążesz swoje problemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nawet bardzo, bardzo... Też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  2. Piąty obrazek kojarzy mi się z wrześniem <3

    Nie ma to jak widzieć w HD, ja zobaczę 19 września po wizycie u okulistki :)

    A co do Panów - daj sobie i im czas, ułoży się.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń