Jest już po północy, więc mamy poniedziałek.
Najgorszy poniedziałek, powrót do szkoły...
A sen jest dla słabych, tak? Jutro pewnie będę chodzącym wrakiem, zombie...
Muszę jeszcze poćwiczyć i przeczytać streszczenie 1984, a następnie się wykąpać.
Oglądając dzisiejszy tydzień (kartkówki, sprawdziany) przeraziłam się. Myślałam, że zrobiłam wszystko, a tak naprawdę okazało się, że nie zrobiłam nic.
Na chwilę obecną mam ogromną motywację do nauki, ale jutro zmuli mnie sen i tyle z tego będzie.
Nienawidzę tego, że wiecznie chce mi się spać, a ja jeszcze zamiast robić co robić i iść spać, gapię się w jeden punkt i myślę o dziwnych rzeczach.
Gdzie tu sens, gdzie logika?
Biedni chłopcy, co oni w niej widzą?
INSPIRACJE




































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz