TaG bardzo nie ogarniać...
Dobrze, że piątek wolny, ale w sumie to się go trochę boję.
Biba u Dagi na propsie, zdecydowanie, aczkolwiek chyba źle zrobiłam. Chyba, bo jeszcze nie wiem, się okaże.
I chyba mam niską samoocenę, bo naprawdę byłam przerażona tymi komplementami, ba, dalej jestem. A podobno nie powinnam.
Ojcu zepsuł się TV i ogląda u mnie, co za katastrofa... "Podczas gdy żołądki się gotują, gotujemy rosół" Rosół z kostki na propsie... =.=
A moja siostra przeszła samą siebie.
"Nostress, myślę tylko o sobie..."
Dajcie mi wypłatę, proszę!
Biby u Dżoany też się boję, ale chciałabym, żeby on tam był, ciekawość jego zachowania jest nie do pokonania!
Halo, halo, już nawet zeszyt nie pomaga mi się ogarniać!
Nie wiem co mam robić ze wszystkim i z niczym.

.jpg)


































fajne inspiracje :-) brzoskwiniowa sukienka piękna <3
OdpowiedzUsuńhttp://deebson.blogspot.com/
nabrałam ochoty na te owoce:)
OdpowiedzUsuńCudowne te z ćwiekami. I ta koszula *o*
OdpowiedzUsuńZaczęłam blogowanie, może zajrzysz? :) lainves.blogspot.com