Witajcie
Na początek powiem, że wtorek i środa to były najgorsze dni w moim życiu - niesamowity ból, który trwał nieskończenie długo, następnie dziwne drgawki, o 5.30 nad ranem ulga i głupia myślałam, że to już koniec. O 19 wizyta u lekarza, szok i skierowanie do szpitala, a tam jeszcze przyjemniej. Nie będę nawet o tym pisała, bo to nie ma sensu... Wyszłam wczoraj rano, wszystko już jest dobrze, teraz już musi być lepiej.
Nie powiem, że nie, przez te 3 dni w szpitalu miałam trochę czasu na przemyślenia i odpoczynek. Uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny, na pewno coś z tego wyniosłam, no i co mnie nie zabije, wzmocni mnie.
Chcę w końcu rozpocząć nowy etap w swoim życiu. Myślę, że dalej będę się borykała z zawrotami głowy, co z tarczycą dowiem się dopiero w listopadzie, nie mniej jednak zamierzam cieszyć się życiem i korzystać z niego maksymalnie. Poniedziałek, wtorek - wielkie zaliczanie, potem już spokój. Na sobotnie zawody się nie załapię, ale chyba pojadę z dziewczynami, aby je wesprzeć i pomalować. Niedziela - mam nadzieję Warszawa, jeśli nie, to skoczę z mostu! W dupie mam dni mojego miasta, zakończenie roku i inne rzeczy, które miałam zaplanowane na czerwiec. Ostatnio wiele przeszłam, należy mi się więc porządny odpoczynek.
Notkę zaczęłam pisać już w sobotę w nocy, z racji tego, że dziś bardzo pracowity dzień - stylizacja, fizyka, niemiecki, historia, prace na konkursy z polskiego oraz domowe SPA, trza trochę o siebie zadbać.
Dziękuję za wszystkie komentarze, które dodawały mi otuchy w ciężkich chwilach.
Jeśli nie ma się zdrowia, tak naprawdę, nie ma się nic, warto o tym pamiętać, mimo tego, że na chorobę często nie mamy wpływu.
Nie będę Was już zanudzać, do zobaczenia za tydzień, miejmy nadzieję, że wtedy będę już spakowana, a może nawet i w drodze do mojej ukochanej Wawy :)












Bardzo silna z Ciebie dziewczyna, brawa za to, że starasz się we wszystkim znaleźć sens. Dziękuję za miły komentraz, 3maj się i nie martw się:*
OdpowiedzUsuńoby wszystko bylo juz lepiej...
OdpowiedzUsuńładne inspirację :D
OdpowiedzUsuńco robisz, ze taka zabiegana?;>
OdpowiedzUsuń3mam kciuki za zdrowie, 3mam za Wawe:*
OdpowiedzUsuńCudowne inspiracyjne sukienki!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że obecnie z Twoim już dobrze (lub chociaż lepiej).
OdpowiedzUsuńPotrzebowałaś odpoczynku - to, że "dostałaś" najbardziej hardcore'ową wersję, no cóż ;)
Powodzenia przy zaliczaniu i udanego wyjazdu!
świetny blog! ja ze swoim powróciłam, zapraszam do obserwacji!
OdpowiedzUsuńwww.agatczys.blogspot.com XOXO
Dużo zdrówka życzę :*:* też myślę że zdrowie jest najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńSzpital to nie brzmi dobrze, oby to jednak nie tarczyca! Mam nadzieję, że czujesz się lepiej :-* A inspiracje świetne, uwielbiam :-D Pozdrawiam, zdrówka!
OdpowiedzUsuń