Cheerleading to całe moje życie, a właśnie się dowiedziałam że nie będzie naboru do zespołu do którego miałam iść, a w dodatku mam dziwne huśtawki nastrojów. Narzekam na brak miłości, ostatnio szczęście się do mnie uśmiechnęło, a ja nie wiedzieć czemu zjebałam to totalnie - do chłopaka który był dla mnie przemiły, odzywałam się jakby co najmniej zabił członka mojej rodziny -,-
Co się stało?
OdpowiedzUsuńCheerleading to całe moje życie, a właśnie się dowiedziałam że nie będzie naboru do zespołu do którego miałam iść, a w dodatku mam dziwne huśtawki nastrojów. Narzekam na brak miłości, ostatnio szczęście się do mnie uśmiechnęło, a ja nie wiedzieć czemu zjebałam to totalnie - do chłopaka który był dla mnie przemiły, odzywałam się jakby co najmniej zabił członka mojej rodziny -,-
OdpowiedzUsuń