Codzienność & inspiracje.

poniedziałek, 2 września 2013

192. Monday

Pierwszy dzień w szkole nie taki tragiczny, ale dziwny i nie mogę uwierzyć w to, że teraz regularnie będę chodziła do szkoły, przeraża mnie to xD

Insanity rzucam, nie dam rady teraz tego ćwiczyć, w ruch wkroczą 10minutówki, Ewka i muszę przetestować jakieś inne treningi. A jak to ogarnę, to zrobię swój indywidualny trening siłowy.

W pracy dobrze, już prawie wszystko ogarniam, choć pierwszych klientów pamiętam jak przez mgłę, czerwona byłam, rączki się trzęsły.

Dlaczego, jak kocham kogoś jak brata, to on niekoniecznie kocha mnie jak siostrę? Współczuję sama sobie...





INSPIRACJE


























czwartek, 29 sierpnia 2013

191. Thursday

Poniedziałek coraz bliżej.
Ten tydzień tak zabiegany, że nie do ogarnięcia, ale spoko, ludzie się przyzwyczaili, że mam nieogar.

Dziwny... układ? Nie wiem, czy tak to mogę nazwać. Chyba jeszcze na nic się nie umówiliśmy. I ja nie wiem, czy chcę czegoś takiego, znaczy chcę, ale nie chcę. Pogadać musimy, to na pewno.
"With the taste of your lips I'm on a ride..."

Moje myśli wodzą od pana X przez pana Y do pana Z. Jakby pan Z się ogarnął, to nie musiałabym się przejmować panem X i Y. Ale gdzieżby tam, przecież on ma czas. A ja nic nie od niego nie chciałam. Ale jak teraz o tym myślę, on byłby najmądrzejszym i najlepszym rozwiązaniem.

 Nie chce mi się ogarniać, od melanży do melanży, tutaj tak każdy...
Okropny żubr wypity w 3 minuty i ucieczka przed policją zawsze spoko.


A na koniec moje sexi-flexi zdjęcie w okularach, w końcu widzę w HD :D







INSPIRACJE