Codzienność & inspiracje.

wtorek, 19 sierpnia 2014

230. Tuesday

Boże boże boże bożenko...
O co chodzi?
Skaner, Łukasz, Przemek, Marcin
I wielu innych, ale z nimi na razie mam spokój.
Dzięki Ci Boże za Ewę. Kto by się spodziewał.
Ale spoko, nie narzekam, takie problemy to tak naprawdę nie problemy. Trzeba o tym pamiętać.
Impreza u Dżoany najlepsza na świecie! Melanż do 6 rano i te rozmowy...
Parapetówa u Tyski tez na propsie. A od dziś ogar, jak pojade do Anki to pewnie mi nie wyjdzie... ale grunt to myśleć pozytywnie.

Pisałam to tak dawno i zapomniałam tego dodać, tyle się zmieniło od tamtego czasu, a ja nawet nie pamiętam czy się w końcu ogarnęłam.

Zepsuty telefon, który dzięki Bogu po prawie dwóch tygodniach sam się naprawił.

Warsaw czyli ładowanie akumulatorów, bardzo tęsknię.

Odkrycie pewnych wyznań, które trochę bolą, ale co zrobić. Po raz kolejny ktoś mnie wykorzystał, mimo iż myślałam, że to ja mam przewagę. Tak bardzo się pomylić. W ostatecznym rozrachunku nie jest tak źle, moja powściągliwość i podświadoma wiedza, że każdy może wbić mi nóż w plecy na coś się przydaje. Nie mogę oczywiście myśleć tak cały czas o każdym, bo nie byłabym w stanie nikomu zaufać, ale jestem przygotowana na najgorsze.

Jestę studentę, to takie dziwne.

Przytyłam chyba z 10 kg. Nie no tak serio to pewnie max 2, ale to nie kg się liczą tylko ogólny wygląd. A wyglądam strasznie. Eh, jedynie cycki na plus. Od niedzieli ogar max. Skalpel z Magdą zawsze spoko, top chipsy byłyby lepsze!

Ścięłam włosy i pierwszy raz żałuję. Chcę moje długie z powrotem, B Ł A G A M!

Czas rzucić palenie...

Ogólnie to I have no idea what I'm doing and what I'm gonna do...

Nikt nie może mi pomóc, jestem sama ze swoimi dziwnymi myślami. Boje się, że podejmę złą decyzję, a cofnąć się tego nie będzie dało.



INSPIRACJE




























środa, 9 lipca 2014

229. Wednesday

Tyle się działo i się dzieje.
Jest dobrze, tylko jest dziwnie, mam momenty zawahania i przerażają mnie rzeczy, które się dzieją.

Matura zdana <3333333333 p="">
Po egzaminach, wydaje mi się, że zdałam, ale jeśli nie, to trudno. 

Praca taka wspaniała.

Kosmetologia?

Spiąć dupę i się ogarnąć - tego brakuje mi do pełnego szczęścia.
No i potrzebuję jednego dnia wolnego, żeby ogarnąć, ale to już niedługo.

Melanż za melanżem, czemu dostałam 3 zaproszenia na jeden dzień? Przecież się nie roztroję, a wszędzie chciałabym być :(
Wesele...

Ania powinna zostać psychologiem. Jako jedyna mnie przejrzała. Trochę mnie to przeraziło.

Gadanie do 3 w nocy zawsze spoko, gorzej, jak potem trzeba wstać o 7. Ale i tak ją kocham!

Tacy podrywacze, coraz lepsi, jak nie żonaty, to po 70tce, albo upalony tak, że aż przeraża. Dawni adoratorzy też zawsze spoko. Zawsze kurwa wszyscy, tylko nie Ci, których chcę. Oh, wybredna ja.

Halo, co ja mam robić? Czemu to ognisko tak późno? Chce już mieć to za sobą. Jakaś iskierka nadziei jest, że jednak powie, że pójdzie. "Wykorzystać" jednego, a potem wziąć się za drugiego. O czym ja myślę, ja pierdolę. Dobrze, że nikt nie wie. Choć, trzeba uważać na Ankę. Ona prawie czyta mi w myślach.

Mój telewizoro/tableto/telefon najlepszy na świecie.

Alkohol, dużo alkoholu. Oj, za dużo.

Tak mnie jara październik. Zawsze tak jest. A potem mega nieogar, stękanie, narzekanie i niedawanie rady. Ale taka już jestem. Muszę sobie zwalić 123132546854325 spraw na głowę.

No i prawko, eh, to mnie martwi najbardziej. Skąd ja wezmę tyle hajsu?

Panieński, mimo wszystko, na propsie. Halo Cezik, jedno zdjęcie, kij, że brzydkie!

Treningi, treningi, trochę się boję. Nienawidzę klasyki z całego serca. 

Popularne blogerki komentujące mojego instagrama, najlepsze uczucie na świecie <3 br="">


Czy to wszystko? Na pewno nie, pewnie zapomniałam o kilku zajebistych i ważnych rzeczach. Muszę tu pisać, żeby kiedyś siąść czytać i przypominać sobie, jak było cudownie. Albo, że było chujowo, a teraz jest cudownie.


INSPIRACJE