Codzienność & inspiracje.
niedziela, 11 maja 2014
czwartek, 24 kwietnia 2014
225. Thursday
Nie chcę nic.
Wszystko mnie przeraża.
Nie dam rady, nie chcę dawać rady...
Chcę sobie popłakać, najeść się i iść spać. Czy żądam tak wiele?
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
224. Monday
Nie chce mi się, nie chce mi się, nie chce mi się, ale...
od dziś ogar max!
Trzeba iść do lekarza na bilans, do empiku w końcu wybrać sobie jakąś książkę, za nagrodę, którą otrzymałam w konkursie krasomówczym, iść do laboratorium z zapytaniem ile wyniosą mnie wszystkie badania, które zrobić muszę, do biblioteki, ogarnąć wish listę i wydatki z nią związane, posprzątać mieszkanie na błysk, zacząć robić powtórki do matury i wykuć prezentację maturalną, przygotować outfit na zakończenie roku, częściej odwiedzać siostrzeńca i chrześnicę, regularnie ćwiczyć, zdrowo jeść, pracować nad elementami obowiązkowymi z cheer.
Trzeba iść do lekarza na bilans, do empiku w końcu wybrać sobie jakąś książkę, za nagrodę, którą otrzymałam w konkursie krasomówczym, iść do laboratorium z zapytaniem ile wyniosą mnie wszystkie badania, które zrobić muszę, do biblioteki, ogarnąć wish listę i wydatki z nią związane, posprzątać mieszkanie na błysk, zacząć robić powtórki do matury i wykuć prezentację maturalną, przygotować outfit na zakończenie roku, częściej odwiedzać siostrzeńca i chrześnicę, regularnie ćwiczyć, zdrowo jeść, pracować nad elementami obowiązkowymi z cheer.
Lista długa, ale do zrobienia. Najgorsze punkty to te, które wymagają regularności.
To, że dziś mi się chce, nie znaczy, że jutro też tak będzie. A za kilka godzin znów będzie mi się chciało spać, to jest najgorsze.
I niech przestanie padać, halo... Nie potrzebuję +20 stopni, ale żeby chociaż nie padało.
Dziś spotkanie z szefową, strach się bać...
INSPIRACJE
sobota, 12 kwietnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































































