Codzienność & inspiracje.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

185. Monday

Długo mnie tu nie było, przez spontaniczny wyjazd do Warszawy.

W końcu zdałam tą pieprzoną nową teorię, w sumie za 3 razem, więc nie ma źle. Teraz tylko po powrocie umówię się na egzamin praktyczny, oby 6 raz okazał się szczęśliwy, bo naprawdę nie mam do tego siły! (Dla niewiedzących, zdawałam 5 razy praktykę na starej, banalnej teorii, niestety po pół roku przepadła, więc musiałam zdawać nową, nieziemsko głupią, nawet nie tyle, że trudną, po prostu głupią).

Kocham tu być, odpoczywać od wszystkiego. Jak wrócę, będzie intensywnie, problemowo, znowu będzie mega nieogar, będę narzekać i rzygać wszystkim. Ale, żeby nie było tak ponuro, będzie też melanżowo, wesoło,  momentami zajebiście i alkoholowo.

A od września – boję się, boję się, boję się. Matura, egzamin zawodowy (który czarno widzę), szukanie pracy i staranie się o to, żeby jakoś ogarnąć treningi… Prócz tego tak jakby nowa szkoła (przenoszą nas do budynku innej szkoły) więc trzeba będzie stawić czoła nowym ludziom. Ciekawe też, co ze studniówką. No i w tle walczenie o bycie fit, ładną, mądrą i w ogóle i w ogóle.

Nie mogę uwierzyć w to, że już sierpień, ten czas zapierdala w przerażającym tempie.


Basen po raz pierwszy od wielu lat, aqua zumba, było bosko! 






INSPIRACJE



























poniedziałek, 22 lipca 2013

184. Monday

7 dzień bez papierosa zakończony porażką, ale to nic, od dziś zaczynam od nowa. 

To naprawdę smutne, że słowo "przepraszam" może być już tylko zwykłym pustym wyrazem, ale kiedy słyszy się je tak często, no to cóż, bywa.


Potrzebowałam tego wczorajszego, ale ludzie tego nie zrozumieją, więc lepiej, żeby nie wiedzieli. 


Z moim mózgiem musi być naprawdę nie w porządku, jeśli wstałam dziś od tak, o godzinie 8. A może to moje serce?


Dziś z Dakmarką <3 a="" br="" ca="" cu="" dzi="" e="" je="" ko="" mo="" nale="" niki="" polska="" sma="" w="" y="">





INSPIRACJE