Codzienność & inspiracje.

czwartek, 15 grudnia 2011

125. Friday

Witajcie

Jednak pojechałam w piątek do Tarnowa, a do domu wróciłam w niedzielę wieczorem. O dziwo miałam mnóstwo energii po podróży, ale to dobrze, bo w poniedziałek musiałam iść do szkoły. No i oczywiście wielkie nadrabianie... W następnym tygodniu muszę zaliczyć: matmę, fizykę, pedagogikę, niemiecki, materiały fryzjerskie i angol. Dużo tego, ale czy ja kiedyś nie dałam rady ? ;)

W środę nie byłam w szkole, warsztaty w Opolu, wczoraj też nie byłam, konkurs recytatorski, a dziś jechałam na kurs z samorządu do Katowic - było świetnie ! Świetni ludzie, atmosfera, dowiedziałam się wiele nowych rzeczy :)
Nie było mnie też już na 4 treningach (cheer), będę musiała nadrabiać duuużo kroków, już widzę jak jutro leżę i kwiczę :<<

Nie mogę się doczekać świąt, ale nie dlatego, że je lubię (tak naprawdę, to nienawidzę świąt, u mnie w domu nie jest różowo, zazwyczaj jest po prostu sztucznie i dziwnie), ale dlatego, że wreszcie się ogarnę. Muszę naładować akumulatory, ponieważ od stycznia będę jechała na trzykrotnie większych obrotach.

Mam też do Was pytanie. Może chcielibyście się czegoś konkretnego o mnie dowiedzieć ? Mogę np zrobić notkę, gdzie będziecie dodawać same pytania, albo mogę Wam opisać mój przebieg dnia, ulubione kosmetyki, wszystko co chcecie, tylko piszcie :) A może nie chcecie nic ;p


INSPIRACJE



















ROZDANIA

Konkurs u Lili Natura
KLIK

czwartek, 8 grudnia 2011

124. Thursday

Witajcie

Aktualnie jestem w Warszawie i zostaję tu albo do jutra, albo do niedzieli, przy czym jeśli do niedzieli to jutro jadę jeszcze do Tarnowa.

Generalnie noc filmowa jak najbardziej udana, w poniedziałek olimpiada z przedsiębiorczości - też było fajnie, dostałam się do drugiego etapu :)
Następnie koncert Rihanny - do tej pory nie mogę uwierzyć, że tam byłam i ją widziałam. Zdecydowanie niezapomniane przeżycie, od tego koncertu zostaję jej największą fanką <3 
Niestety aktualnie nie mam fotek, jak tylko dostanę je w swoje łapki, na pewno tutaj wstawię.
Dziś dowiedziałam się też, że wygrałam rozdanie, także ogólnie pozytywnie, choć opadam z sił i żyję na podwójnych obrotach, bo mam strasznie dużo rzeczy do zrobienia. 
Ale czy ja kiedyś nie dałam rady ? No właśnie, dlatego i teraz sobie poradzę.

Okej, jest już 23.21 a ja dalej nie wiem, czy jadę jutro do domu, czy do Tarnowa, eh. Dlatego nie zanudzam Was już, idę pozmywać naczynia, wykąpać się i w końcu dowiedzieć co z jutrem.

XOXO


INSPIRACJE