Codzienność & inspiracje.

niedziela, 10 lipca 2011

115. Sunday

Cześć Kochani.
Zdobyłam się na napisanie notki, choć szczerze mówiąc strasznie mi się nie chce.
Wczoraj byłam na imprezie, wróciłam o 4;30 mniej więcej do domu ;o
Dlatego dziś wstałam o 15;30, poszalałam.
Mamooooo byłam w pedałowni i było nawet spoko :D

Ogółem pozytywnie.
Cóż mam wam więcej powiedzieć ?
Czuję się bardzo samotna, ale o tym nie będę myśleć, ani pisać :)

Mam duuuuużo roboty i mało czasu.
Od jutra prócz Rockin' body które gorąco polecam (klik i klik)
zaczynam też a6w i muszę się zacząć rozciągać, robić piruety i wyskoki. Damy radę ? To chyba oczywiste, oczywiście, że damy, trzeba tylko spiąć pośladki i do boju :D

To chyba tyle na dziś, do zobaczenia w kolejnej notce o rozdaniach, która powinna być już niedługo ;*


Ups.. zapomniałam o inspiracjach !





czwartek, 7 lipca 2011

Rozdania ciąg dalszy

Miała być normalna notka, nie będzie, najpierw chciałabym ogarnąć rozdania bo mam ich dość dużo :)

Rozdanie u Basia8212

Szczegóły dotyczące zasad w notce o rozdaniu :)


Rozdanie u kobiecewariacje

Szczegóły dotyczące zasad w notce o rozdaniu :)


Rozdanie u Idalia

Szczegóły dotyczące zasad w notce o rozdaniu :)


Rozdanie u kosmetykomania

Szczegóły dotyczące zasad w notce o rozdaniu :)


Rozdanie u 

Szczegóły w notce o rozdaniu :)


Rozdanie u Kleopatre

Szczegóły w notce o rozdaniu :)


Rozdanie u Burn

Szczegóły w notce o rozdaniu :)


Zapraszam do wzięcia udziału w tych giveaway'ach, życzę powodzenia. 
Do zobaczenia już niedługo w "normalnej" notce ;)


środa, 6 lipca 2011

Rozdanie u Kotwilki ;)

Dziś tylko o rozdaniu, jutro lub pojutrze dodam już "normalną" notkę ;)


Rozdanie u Kotwilki

Do wygrania:

 i


Szczegóły dotyczące zasad konkursu w notce o rozdaniu :)
Zachęcam do brania udziału nie tylko w tym, ale i w innych rozdaniach, które zamieszczę za kilka dni, ponieważ dziś nie bardzo mam czas.
Powodzenia !

wtorek, 5 lipca 2011

Warsaw

Znowu troszkę mnie nie było, za co przepraszam, ale nie miałam czasu na pisanie ;)
Aktualnie jestem w Warszawie <3 i zostaję tu do ok. 7 sierpnia, potem na tydzień nad morze i do domu.
Jeśli chodzi o warsztaty na których byłam, na szczęście się nie dostałam do kolejnego etapu. Dlaczego na szczęście ? Bo musiałabym realizować swój projekt którego realizować nie chcę no i od razu po Warszawie i morzu musiałabym się pakować do Burzenina więc nie miałabym czasu dla siebie, pewnie bym nie ogarnęła niczego ^^
W sobotę byłam na weselu o którym nie chcę pisać, ponieważ chcę o nim jak najszybciej zapomnieć. To co zjebałam MUSI naprawić się samo.
Za dwa tygodnie mam nadzieję Tarnów :)
Ażeby was nie zanudzić, generalnie prócz feralnego wesela u mnie pozytywnie, kocham Warszawę, kocham mojego brata, który co rok mnie do siebie zabiera <3
Pogoda do bani, ale niedługo ma się poprawić.
Notki myślę najczęściej będę dodawać co 3 dni, najrzadziej raz w tygodniu. 

Inspiracje




















sobota, 25 czerwca 2011

HUGE come back.

Wielki powrót, wakacje. Wreszcie mam czas dla siebie. Koniec pracy, koniec szkoły. Choć w sumie nie do końca, ponieważ pracuję nad sobą ciężko i czeka mnie w sumie dużo roboty, jednak tej bardziej przyjemnej.
Tęskniłam za Wami wszystkimi ogromnie i jest mi przykro, że nie wiem co u Was, a nie dam rady nadrobić miesiąca, choćbym siedziała przy kompie kilka dni non stop. Ostrzegam, że tekstu będzie dużo, mam nadzieję, że ktokolwiek przeczyta moje wypociny ;)
U mnie wydarzyło się mnóstwo rzeczy. Zakwalifikowałam się do konkursu "Jestem szefową", co mnie zaskoczyło a jednocześnie uszczęśliwiło. Wyjechałam na dwa dni do Warszawy i to co się tam działo jest nie do opisania ! Na samą myśl, chce mi się płakać ze wzruszenia. Następnie dostałam się do projektu KORBA i wyjechałam na 4 dni do Burzenina. Choć na początku wszystko wydawało się straszne, potem już było pięknie i wspaniale, niczym w Warszawie <3
W miłości bez zmian, co nie napawa mnie optymizmem, ale co mam zrobić ? Na siłę kogoś sobie nie znajdę, w nawale pracy o tym nie myślę, ale bywają chwile, gdzie jest mi na prawdę bardzo ciężko będąc sama.
Jeśli chodzi o rodzinę, to jest hm... średnio. Podczas tego jakże długiego miesiąca zmarła mi babcia, co było dla mnie na prawdę dużym ciosem. Generalnie staram się myśleć o tym tak, że tam gdzie teraz się znajduje, jest jej lepiej. Problemy w mojej rodzinie zawsze były i zawsze są, raz jest lepiej, raz jest gorzej po prostu. Zostałam ciocią i co do tego mam akurat mieszane uczucia, pewnie ciekawi Was czemu, ale tutaj jest na prawdę zbyt dużo pisania, a sama nie wiem czy mogę pisać o jakby nie było osobistych sprawach niebezpośrednio dotyczących mnie, a moich bliskich.
W przyjaźni bez większych zmian, bardzo dobrze :)
No i nawróciłam się haha. Jutro pierwszy raz od wielu miesięcy idę z własnej nieprzymuszonej woli do kościoła. Na spowiedź co prawda nie jestem jeszcze gotowa, ale wszystko w swoim czasie. No i zobaczymy jak będzie, bo zawsze może być tak, że jednak mi się odwidzi, a generalnie jestem agnostykiem. Czemu się nawróciłam ? Szczerze mówiąc, sama nie wiem. Myślę, że po części wynikło to ze śmierci babci i dlatego że uczy mnie wspaniały Ksiądz którego uwielbiam <3 Nikt mnie nie namawiał i nikt nawet o tym ze mną nie rozmawiał, samo jakoś tak mnie naszło. Ostatni raz w kościele byłam z okazji bierzmowania czyli jakiś rok temu, potem tylko dwa razy na pogrzebie. Nigdy nie czułam specjalnej potrzeby aby tam chodzić, teraz jednak coś się zmieniło. W Boga wierzyłam zawsze, czasem mniej lub bardziej, miałam wątpliwości, w końcu nie byłam wierzącą, a agnostykiem. Są i zawsze będą sprawy z którymi totalnie nie zgadzam się z Kościołem, ale mam nadzieję, że się nie zniechęcę.
Na wakacje jak na razie szykuje się w sierpniu wyjazd na tydzień do Warszawy, na tydzień nad morze i jeśli dostanę się do kolejnego etapu projektu KORBA, to na 2 tygodnie do Burzenina :)
Jeśli chodzi o ten rok szkolny, jestem spełniona, zdecydowanie. Przede mną jeszcze wiele wyzwań, mam nadzieję, że dam radę. Generalnie jestem pełna optymizmu, sobotę i niedzielę poświęcam na opierdalanie się, natomiast od poniedziałku będę pracować ciężko. 

Dziś zamiast inspiracji, fotki z Warszawy i Korby:
Korba

 Syf w pokoju, czyli normalka :D

 Słit focia w lustrze musi być, dobrze, że chociaż lustro względnie czyste :D
 Wychodzenie z pokoju przez balkon, bo drzwi były zbyt daleko :D
Wawa
Wizyta w tvn'ie

 W Łazienkach

 W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Sejmie











Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :) Kolejna notka pojawi się już niedługo, ale raczej nie jutro :)

niedziela, 22 maja 2011

108. Ta ostatnia niedzielaaa...

Cześć.
Miało mnie już tu nie być, ale obiecałam, że jeśli do końca tygodnia przyjdzie mi paczka od Shpilakowo to dodam notkę na temat tego co w niej było :) Przy okazji zaprezentuję też kolczyki które wygrałam już jakiś czas temu u Alice. :)

Od Szpilki dostałam jeszcze pyszną czekoladę, której na zdjęciu nie ma ponieważ zjadłam ją zanim robiłam zdjęcie haha :D



Ta ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstaniemy.. - non stop chodzi mi to po głowie. Eh, od jutra zaczyna się rzeź, nie mogę w to uwierzyć, chce żeby już był 23 czerwca.. :(
Teraz czeka mnie, szkoła, praca, łazienka, łóżko, szkoła, praca, łazienka, łóżko ;<<