Halo, pomocy.
Zmęczenie, brak sił, czarna rozpacz.
A ja chcę po prostu odpocząć... Kilka dni spokoju w Warszawie, moje aktualnie marzenie.
Szkoda, że nie do spełnienia.
Spokojnie, to tylko chwilowe załamanie nerwowe. Wiem, że może być gorzej. Wiem, że bywało gorzej. Za kilka dni się ogarnę i zacznę pałać optymizmem, ale teraz pozwólcie mi na trochę pesymizmu.
INSPIRACJE



















Dlaczego nie do spełnienia?:) Każdy potrzebuje czasem dni, w których pracuje na wolniejszych obrotach, ma gorszy humor i czuje się, wybacz bezpośredniość, jak kupa. Potem wszystko wraca do normy i jest lepiej :)
OdpowiedzUsuńNie ma najmniejszej szansy na chwilowy chociaż odpoczynek? Trzymaj się ciepło, niech ten pesymizm szybko Cię opuści :*
OdpowiedzUsuń