Codzienność & inspiracje.

sobota, 22 września 2012

150. Saturday

Witajcie

Sprawcą mojego ostatniego parszywego humoru był... PMS! Miałam masakryczne wahania nastrojów, dziwnie się zachowywałam, raz płakałam ze śmiechu, kolejnym razem miałam depresję.
Nie wiedziałam, że to to, dlatego, że okres pojawił się zdecydowanie za wcześnie...

Dzisiejszy i piątkowy trening były wspaniałe, znów czułam, że żyję, brakowało mi tego. Jednocześnie znowu jestem pełna obaw, bo wielu rzeczy nie ogarniam, więc muszę ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

Nie będę Wam znowu pisać, że od poniedziałku się ogarnę, bo nie chcę rzucać słów na wiatr. Jak będą postępy, to po prostu się pochwalę :D
A już jutro pełen chill + domowe SPA i może troszkę nauki.

XOXO


INSPIRACJE

























 

28 komentarzy:

  1. inspiracje fajne , każdy ma taki dzień z takim humorem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Buciki zielone super do tego zestawu. Pozdrawiam i życzę dużo optymizmu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. oby dobry humor juz Cie wiecej nie opuszczal!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ostatnio też dopadło PMS ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam nadzieję że dobry humor już Cię nie opuści :)

    inspiracje jak zwykle super, a to: http://3.bp.blogspot.com/-A7l5XiP__-M/UF2buaQsx1I/AAAAAAAADJA/_UQbiP1jhq0/s400/575660_10150949197917589_207800822588_13121066_1197070763_n.jpg rozbawiło mnie do tego stopnia, że aż parsknęłam śmiechem. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję :)
      Mnie też to rozbawiło, nie ma za co :D

      Usuń
  6. Mi coś nie idzie z ćwiczeniami, nic a nic xd
    A co do PMS i samej miesiączki, to znam to. Ja wcale, że aż tak źle fizycznie tego nie znoszę. Bo znoszę to nieźle, nie zawsze mnie brzuch boli, a jak boli to jest to do zniesienia... Ale ,,ból psychiczny'', te wahania nastrojów, popadanie ze skrajności w skrajność... No nie do zniesienia. Wolę jak mi brzuch napiernicza niż kiedy robię się smutna bez powodu xd

    A co do mnie, to na razie zdradzę, że prawdopodobnie zmienię adres bloga i zacznę wszystko od początku ;) Ale na pewno podam Ci adres :) Po prostu chcę zacząć od nowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też ostatnio nie szło, trzeba się zmobilizować...
      Mam dokładnie to samo! Te wahania nastrojów są po prostu straszne... A ja teraz w ogóle się nie spodziewałam, bo nic a nic nie bolał mnie brzuch, a zawsze chociaż troszkę...

      Rozumiem, także z niecierpliwością czekam na twoje "odrodzenie" :*

      Usuń
  7. Oj znam te wahania humorów .. zwariować można ;)
    Śliczne inspiracje !
    Jestem tu pierwszy raz i spodobało mi sie dlatego klikam " obserwuj " //

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :)
      Dziękuję, na pewno również do Ciebie zajrzę wieczorem, ponieważ teraz niestety muszę już wychodzić do szkoły ;(

      Usuń
  8. Ach, ja od października do swojego napiętego harmonogramu dodaję kolejne zajęcia dodatkowe.. i nawet podoba mi się ta myśl :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie uwielbiam mieć napięty harmonogram i mój na pewno powiększy się jeszcze, ale najpierw potrzebuję chociaż dwóch dni pełnego odpoczynku, a od 3 września jeszcze nie znalazłam na to czasu... Jak znajdę, wtedy odczuję spokój, harmonię i będę mogła w zupełności oddać się mojemu pękającemu w szwach harmonogramowi... :)

      Usuń
  9. Ja na szczęście nie mam czegoś takiego jak PMS, już bez niego mam momentami takie wahania nastroju, że boje się co by było jakby mi to doszło *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Kubek Superman powinien być mój! :D

    OdpowiedzUsuń