Codzienność & inspiracje.

środa, 2 lutego 2011

Dość, dość, dość !

Dzisiejsza notka będzie pesymistyczna.
Z góry za nią przepraszam, ale tak na prawdę nie mam się komu wygadać.. Zrozumiem też, jeśli nie będzie wam się chciało czytać.

W szkole ciężko, a ja totalnie nie mam ochoty do nauki.
Nie wyrabiam z porannym wstawaniem..
Nie mam siły chodzić do szkoły, ćwiczyć, myśleć..
Nie mam siły żyć..
Wszyscy się tylko o wszystko czepiają, nikt nie powie 'świetnie sobie poradziłaś', 'dasz radę' wszyscy tylko wymagają i non stop im się coś nie podoba.. A ja na prawdę się staram..
Mama totalnie mi nie ufa. Rodzice ogółem o wszystko się mnie czepiają..
"Przyjaciółka" (nazwijmy ją W. ) w dalszym ciągu się nie odzywa, mam tego dość. Jutro jej coś napiszę..
Zawsze szczera do bólu, a teraz nie potrafi mi powiedzieć co jej leży na sercu ?
Już nie mam zamiaru być miła, nie mam na to ochoty ani siły. Skończyła się moja rola siostry miłosierdzia.
I jeszcze te wahania.. Zaufać, czy nie zaufać ? To takie trudne..
Nie radzę sobie, za dużo tego wszystkiego, ale kiedy ja mam usiąść i to poukładać ?
Najchętniej położyłabym się na podłodze, zaczęła płakać i krzyczeć, a potem poszła spać w długi sen, następnie przemyślała wszystko i poukładała.
Co mam robić ?
Niech mi ktoś pomoże...



















Powyższe zdjęcia wyrażają mój nastrój.



Help, I need somebody !

14 komentarzy:

  1. Oczywiście, że tak może być, ale nie możemy całe życie bać się ludzi. Sami powinniśmy wiedzieć na ile i komu możemy ufać, a na samym początku musimy zaufać sobie.. że potrafimy dokonać trafnego wyboru ..

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się kochana <3
    Myślę, że powinnaś spokojnie porozmawiać z przyjaciółką, kłótnie nic nie pomogą, pogorszą tylko całą sprawę. Nie raz spotkałam się z taką sytuacja i wiem już, że najlepiej po prostu wyciągnąć rękę na zgodę. Wiem, to nie jest łatwe, bo nasza upartość i przekora nie pozwalają na to.
    Z rodzicami też spróbuj się jakoś dogadać, pokaż im, że mogą Ci zaufać ;DD
    <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie możesz się poddawać. Może chciałabyś porozmawiać, chętnie pomogę- przynajmniej się postaram pomóc. Jak chcesz, to napisz do mnie na gg. 738126

    buziaki <3
    trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ze wstawaniem także mam problemy... :/ Co poniedziałek z niecierpliwością czekam na weekend. Na szczęście dość szybko mi leci ;)
    Ale choruję na totalny brak czasu...
    3maj się!

    OdpowiedzUsuń
  5. No i dobiłaś mnie do końca. Ale bez obaw-tego mi było trzeba. Wystarczyła jedna lekcja ze zjebaną nauczycielką i ...koniec.
    Współczuję Ci takiego nastroju,ale być może jutro będziemy się czuć inaczej.też mam wrażenie że wszyscy się czepiają.
    W ogóle nasze nastroje są tak zależne od pogody. A ja dziś zasypiam i w ogóle mam 'uczuczulenie' na hałas...
    Dżizes... aaaa.

    Pozdrawiam
    Zdrowiejmy(na psychice i duchu) jak najszybciej! ;)
    Twoja M.

    OdpowiedzUsuń
  6. w szkole mam to samo. również nie chce mi się mysleć, ćwiczyć i uczyć.
    o wstawaniu nie wspomnę ..
    ja dzisiaj akurat w końcu dostałam pochwalona na matmie za dobry pomysł na rozwiązanie zadania i dostałam 5 ! ; dd
    są złe dni, ale ktoś kiedys mi tak ładnie powiedział, że jeśli jest Ci źle, to wkrótce przyjdzie szczęście i uderzy ze zdwojoną siłą. trzymaj się ! : *

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze gdybym wiedziała jak ma Ci pomóc to bym z chęcią to zrobiła . ;*
    W moim życiu teraz tez się dużo zmieniło ważne, żeby się nie załamywać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezmiernie cieszę się z tego, że mam ferie. Też nie dałabym rady.

    lady-flower123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. pewnie cię to nie pocieszy, ale u mnie wcale nie jest lepiej, trochę podobnie jak u ciebie. przede wszystkim myślałam, że w tym pierwszym tygodniu po feriach nauczyciele dadzą nam trochę odetchnąć jeszcze i będę miała czas na naukę na 5 spr, które mam w następnym tygodniu. a tu nic z tego, od poniedziałku miałam taki zapieprz, że nie miałam czasy na naukę tych pozostałych rzeczy na drugi tydzień... nie wyrabiam -.-
    a z rodzicami tak pięknie się dogaduję, że nie mam ochoty się do nich odzywać. serio, kompletnie nie rozumiem tych ludzi.
    trzeba to wszystko jakoś przejść, w końcu musi być lepiej? mam nadzieję, że czujesz się już lepiej :)

    wiesz, jak wstaję rano wyłączyć ten pieprzony dzwoniący alarm to chociaż to ciepło z łóżka mogło wyjść razem ze mną. nie lubię bawić się z rana w sople lodu, haha, co ja gadam, tudzież piszę.
    ja ogólnie mam ostatnio do siebie pretensje, o to, że komuś trochę za dużo powiedziałam. przez to co było kiedyś boję się zaufać ludziom, tak do końca, próbuję się nie przywiązywać, ale ja tak nie potrafię...
    btw. dużo paliłaś?
    miałam odstawić fajki, ale ze mną możesz zajarać :* różowego elephanta, damn, mam na nie cholerną ochotę!
    na szczęście niedługo weekend :) przeżyć piątek i z piątku na sobotę czeka nas dłuugaaa noc <3
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  10. Postąpisz już jak uważasz ;*
    a jak żyjesz po pierwszym tygodniu po feriach ? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wspolczuje. moi rodzice tez sie ciagle czepiaja. bla bla bla. nie ma spokoju ;/

    jaks sbie poradzisz <3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. ojjj, nie czuj się tak ! nie wiem jak ci pomóc, ale wiesz, teraz jest zima, taki dobijający okres, gdyby było słońce na pewno czuła byś się choć ciup lepiej ;)
    Jeśli chce ci się płakać i krzyczeć to rób to ! Na pewno ci ulży, nie przejmuj się tym co pomyślą sobie o tobie w domu czy coś ;p
    Rodzicom pewnie z czasem przejdzie, a co do przyjaciółki to hmm... może idź do niej i porozmawiajcie ? Takie pisanie na gg, sms czy coś nic nie da. Trzeba stanąć twarzą twarz z problemem. A jeśli ona nie chce ci powiedzieć o co chodzi i po prostu się nie odzywa to ją olej, cóż to za przyjaciółka ?

    głowa do góry, gorąąąąąąąąco całuje i życzę powrotu do optymizmu ! zrób sobie jakąś pyszną czekoladę do picia czy kup sobie cokolwiek, to na pewno poprawi ci trochę humor ;*

    OdpowiedzUsuń