Codzienność & inspiracje.

sobota, 13 lipca 2013

182. Saturday

Są takie wiadomości, które potrafią wyprowadzić Cię z równowagi, poruszyć Cię dogłębnie, a może i nawet dużo zmienić. 
Po co on do mnie napisał? Przecież ja już nic od niego nie chcę... Przecież wolał się spotykać z nią, a nie ze mną i nie raczył mnie nawet o tym poinformować.
Wszystko się komplikuje.
A może on po prostu szuka koleżanki? 
Mózg rozjebany.


Będzie ciekawie.

sobota, 6 lipca 2013

181. Saturday

Wakacje pełną parą, pracy jak nie ma tak nie było, boję się, że dostanę ją dopiero we wrześniu, kiedy już jej nie będę chciała...

Małe podsumowania tego co było, jak mnie nie było:

Prawko to chujostwo, kolejny oblany egzamin.
Nieogar, nieogar.
Kocham was!
Za nimi nie przepadam...
Ciocią zostałam po raz drugi.
Kasa, kasa, wszędzie potrzebny hajs, tylko skąd go brać?
Ciuchy, przydałyby się nowe ciuchy. I kosmetyki też i... parę innych drobiazgów.
Schudnę, dam radę, będę piękna, będzie pięknie.
Już nic mnie nigdy nie zdziwi - powtarzam to cały czas, a i tak wszystko mnie dalej dziwi. 
Jest problem... Nie da się go rozwiązać? Ewa musi znaleźć rozwiązanie.
Trening, zumba, lubię to. 
To są twoje paznokcie? Ty chyba nic nie robisz w domu!
Kawa i ciasto zawsze spoko, jeśli z odpowiednimi osobami, wtedy pójdzie w cycki.
Znajomi, znajomi, tylko kiedy znaleźć dla nich czas? Dlaczego ja wiecznie nie mam czasu? Przydałaby mi się asystentka!
 Powroty o 3 rano stają się normą, te późniejsze jeszcze trochę zaskakują.


Czas się ogarnąć, jak nie teraz to kiedy?
Sobota, a ja siedzę w domu. Czuję się jak nieudacznik, a to wszystko dlatego, że nie potrafię się wyszykować w 15 minut :< Ale przynajmniej mam ładnie pomalowane paznokcie. Ale przecież wychodzę codziennie, więc o co mi chodzi?

środa, 26 czerwca 2013

180. Wednesday

Prawko, prawko, jebane prawko.
Tak potrzebne w dzisiejszych czasach.
Tyle nerwów, stresu, kasy, mam dość...

"Umiejętności pani ma, ale po co ta agresja?"
No właśnie kurwa, po co?
Taka jestem agresywna i nerwowa, na jutrzejszy egzamin poproszę relanium!

Nikt sobie nie wyobraża, jak BARDZO, byłabym szczęśliwa posiadając tą pierdoloną plakietkę w portfelu. 
Jak zdam, to piję cały weekend, jak nie zdam (znowu) to idę płakać cały weekend. 

Taki ze mnie drajwer z ADHD...

niedziela, 9 czerwca 2013

179. Sunday

Piątek i sobota, najlepsze melanże ever!
Najpierw u Dakmarki, potem na gminie <3 p="">
Szkoda, że nie można było tego powtórzyć w ten weekend...

Jest mi teraz tak dziwnie i tak źle.
Niech ten remont się skończy, bo nie mam już do niego siły.
Nie mam nawet gdzie ćwiczyć... Ale i tak poćwiczę.

Chce mi się spać, całe życie.
Trzeba się wybrać do pracy, do lekarzy, trzeba ogarnąć, trzeba wszystko pozmieniać, a mnie się chce tylko spać, no i ewentualnie melanżować, ale nie ma za co. Czemu nie mogę być taka beztroska jak w gimnazjum, tyle że z tym rozumem i tym, co mogę teraz?


Nieogar, nieogar, nieogar, jak w każdą niedzielę...


XOXO



INSPIRACJE




























czwartek, 30 maja 2013

178. Thursday

Spłynęłoby to po mnie wszystko, ale przeszkadza mi w tym jeden czynnik - ona. Albo w sumie nie ona, nie znam jej, ale fakt, że wybrał ją, a nie mnie. Wkurwia mnie, jak ktoś wybiera kogoś innego zamiast mnie. Nieważne, czy jest to piękna, długonoga blondynka, czy może jakaś średnia krajowa. Nienawidzę, kiedy ktoś wybiera kogoś innego zamiast mnie na każdym polu - czy to w przyjaźni, w szkole, miłości, rodzinie, pracy. W K U R W I A mnie to tak strasznie, że cały czas o tym myślę. 
Czuję się wtedy gorsza, nawet kiedy zdarza się, że mimo wszystko jestem lepsza.
Jakbym ich gdzieś spotkała, to zabiłabym ją, nie jego. Bo jest lepsza, musi być lepsza, przynajmniej dla niego. 
Ciekawe kiedy mi przejdzie.


Zrobię dziś TURBO od Ewki, to może się wyżyję.
W poniedziałek biegałam, we wtorek padało, w środę biegałam, dziś pada, jak jutro będzie dobrze, to też pobiegam. Jestem dumna z siebie, że dałam radę wygramolić się z łóżka o 5!
Z jedzeniem u mnie gorzej, więc nadrabiam ćwiczeniami.
Oh, gdybym mieszkała z Dakmarką, to może bym ogarnęła jedzenie, a ona ćwiczenia.
Pomarzyć zawsze można.


Nie mam siły do niczego, a do pracy już niedługo iść trzeba...
Oh, tyle rzeczy mnie przerasta.



XOXO



INSPIRACJE