Codzienność & inspiracje.

niedziela, 15 grudnia 2013

199. Sunday

Czas zacząć żyć w zgodzie ze sobą.
I przede wszystkim wyzbyć się hipokryzji.


Tak ciężko... Co się dzieje? Nie ogarniam, nie ogarniam, tym razem czegoś więcej niż tylko planu dnia, szkoły i obowiązków.

Gdyby chodziło tylko o mnie, to bym sobie poradziła. Jestem w kwestii ogarnięcia tych problemów zależna od innych, nienawidzę tego. Dobrze, że chociaż nie siedzę w tym sama. No, prócz jednego...

Dobrze, że idą święta, może chociaż jednego dnia podładuję akumulatory. 




INSPIRACJE



































wtorek, 3 grudnia 2013

198. Wednesday

Jest tak strasznie dziwnie...
Nie ogarniam, ale to chyba już standard.

Expo, expo i po expo, było świetnie! :)


Biba u Dżoany w sumie też na plus, choć początek obiecujący nie był.

Tyle się wydarzyło, tyle się dzieje, jak to jest możliwe? Czas ucieka mi przez palce, niby korzystam z życia, biorę udział w tylu fajnych przedsięwzięciach, imprezach, po prostu żyję, ale z drugiej strony mam wrażenie że wszystko mnie omija...

Studniówka, koszmar, brak sukienki, brak wszystkiego, włącznie z partnerem, wypadałoby kogoś zaprosić. Już wiem kogo, aaaaaale będzie dziwnie.

Dziś konkurs fryzjerski, nie wiem jak moje włosy to przetrwają, ale lubię brać udział jako modelka w takich konkursach, czasem trzeba się poświęcić dla wyższego dobra! :D


Przestawiamy się na tryb fit! :D
3 cm z brzuszka, to jest to, co lubię.
Za to 4 cm z miejsca, gdzie powinny być cycki, już bardzo nie lubię, no ale trudno.

Układ z cheer PRZERAŻAJĄCY.
- Dlaczego jestem w przodu w tych skokach?!
- Bo nic nie widzisz...
Hehehehehe, takie wytłumaczenie jest akceptowalne.
Ale ogólnie dobry żart, chyba będę musiała poświęcić więcej czasu na trenowanie.
A tak przy okazji to muszę jeszcze poświęcić czas na matmę.
PORAŻKA.


Halo, co się ze mną dzieje? Nawet nie wiem czy jestem szczęśliwa czy nie. Ale chyba to pierwsze. Chyba.








INSPIRACJE