Codzienność & inspiracje.

wtorek, 16 lipca 2013

183. Wednesday

Insanity, tak strasznie mi tego brakowało, jak pięknie wrócić do tych katorżniczych treningów!
Shaun T moim bogiem, obym wytrwała chociaż miesiąc.
Choć moje ręce i tak już wyglądają obrzydliwie, po tych treningach będę miała je umięśnione jak facet, no ale trudno.

3 dzień bez papierosa.

Tak strasznie kochać niektórych ludzi, aż nie mogę w to uwierzyć, jak siostry, jak braci <3 p="">

Kolejny teoretyczny egzamin na prawko oblany, no to jak, do 3 razy sztuka? Oby!


Dziś, dziś, dziś, to już dziś.
Ready for another lie?
Ciekawe co mi powie, ciekawe.




INSPIRACJE


































 

sobota, 13 lipca 2013

182. Saturday

Są takie wiadomości, które potrafią wyprowadzić Cię z równowagi, poruszyć Cię dogłębnie, a może i nawet dużo zmienić. 
Po co on do mnie napisał? Przecież ja już nic od niego nie chcę... Przecież wolał się spotykać z nią, a nie ze mną i nie raczył mnie nawet o tym poinformować.
Wszystko się komplikuje.
A może on po prostu szuka koleżanki? 
Mózg rozjebany.


Będzie ciekawie.

sobota, 6 lipca 2013

181. Saturday

Wakacje pełną parą, pracy jak nie ma tak nie było, boję się, że dostanę ją dopiero we wrześniu, kiedy już jej nie będę chciała...

Małe podsumowania tego co było, jak mnie nie było:

Prawko to chujostwo, kolejny oblany egzamin.
Nieogar, nieogar.
Kocham was!
Za nimi nie przepadam...
Ciocią zostałam po raz drugi.
Kasa, kasa, wszędzie potrzebny hajs, tylko skąd go brać?
Ciuchy, przydałyby się nowe ciuchy. I kosmetyki też i... parę innych drobiazgów.
Schudnę, dam radę, będę piękna, będzie pięknie.
Już nic mnie nigdy nie zdziwi - powtarzam to cały czas, a i tak wszystko mnie dalej dziwi. 
Jest problem... Nie da się go rozwiązać? Ewa musi znaleźć rozwiązanie.
Trening, zumba, lubię to. 
To są twoje paznokcie? Ty chyba nic nie robisz w domu!
Kawa i ciasto zawsze spoko, jeśli z odpowiednimi osobami, wtedy pójdzie w cycki.
Znajomi, znajomi, tylko kiedy znaleźć dla nich czas? Dlaczego ja wiecznie nie mam czasu? Przydałaby mi się asystentka!
 Powroty o 3 rano stają się normą, te późniejsze jeszcze trochę zaskakują.


Czas się ogarnąć, jak nie teraz to kiedy?
Sobota, a ja siedzę w domu. Czuję się jak nieudacznik, a to wszystko dlatego, że nie potrafię się wyszykować w 15 minut :< Ale przynajmniej mam ładnie pomalowane paznokcie. Ale przecież wychodzę codziennie, więc o co mi chodzi?

środa, 26 czerwca 2013

180. Wednesday

Prawko, prawko, jebane prawko.
Tak potrzebne w dzisiejszych czasach.
Tyle nerwów, stresu, kasy, mam dość...

"Umiejętności pani ma, ale po co ta agresja?"
No właśnie kurwa, po co?
Taka jestem agresywna i nerwowa, na jutrzejszy egzamin poproszę relanium!

Nikt sobie nie wyobraża, jak BARDZO, byłabym szczęśliwa posiadając tą pierdoloną plakietkę w portfelu. 
Jak zdam, to piję cały weekend, jak nie zdam (znowu) to idę płakać cały weekend. 

Taki ze mnie drajwer z ADHD...

niedziela, 9 czerwca 2013

179. Sunday

Piątek i sobota, najlepsze melanże ever!
Najpierw u Dakmarki, potem na gminie <3 p="">
Szkoda, że nie można było tego powtórzyć w ten weekend...

Jest mi teraz tak dziwnie i tak źle.
Niech ten remont się skończy, bo nie mam już do niego siły.
Nie mam nawet gdzie ćwiczyć... Ale i tak poćwiczę.

Chce mi się spać, całe życie.
Trzeba się wybrać do pracy, do lekarzy, trzeba ogarnąć, trzeba wszystko pozmieniać, a mnie się chce tylko spać, no i ewentualnie melanżować, ale nie ma za co. Czemu nie mogę być taka beztroska jak w gimnazjum, tyle że z tym rozumem i tym, co mogę teraz?


Nieogar, nieogar, nieogar, jak w każdą niedzielę...


XOXO



INSPIRACJE